
Polska tonie... Tonie nie tylko w wezbranych wodach Odry, Wisły i ich dopływów. Tonie w bezmiarze ignorancji pseudo-fachowców, tonie w fali korzyści płynących ze sprzedaży atrakcyjnych gruntów nadrzecznych, tonie w arogancji urzędników i lekceważeniu przez nich głosów rozsądku płynących zewsząd, tonie w wizjach raju roztaczanych przez "rajskie ptaszki" - wizjach o Polsce bezludnej, porośniętej lasami łęgowymi i zamieszkałej wyłącznie przez pierwotniaki.
Niestety: w dolinach rzecznych mieszka połowa ludności Polski. Nie przesiedlimy wszystkich w bezpieczne (czytaj: nie zalewane przez wezbrania rzek) miejsca. Musimy chronić rodzaj ludzki na równi z innymi stworzeniami i przestrzegać przy tym reguł wyznaczonych przez naturę oraz ... mądrych ludzi z pokoleń nas poprzedzających. Nie możemy manipulować delikatną równowagą wyznaczoną przez stosunek wysokości wałów do obszaru i pojemności polderów. Nie możemy pozwolić na urbanizowanie terenów wyznaczonych na rozlanie się rzeki, a jeśli już niektóre zaanektowaliśmy - musimy wyznaczyć nowe i to bezwzględnie!
Ludzie od wieków osiedlają się nad rzekami. Rzeka bowiem to dostatek wody słodkiej, ryb, obrona przed najeźdźcą, trasa komunikacyjna (nie było kiedyś tyle dróg, a kolei wcale) a także energia do napędu tartaków, młynów, papierni czy w końcu elektrowni. Wymądrzanie się teraz, że terenów nadrzecznych nie należało zasiedlać jest przysłowiową "musztardą po obiedzie". Teraz trzeba mądrze rozwiązać problem jakim jest osiedlenie się ludzi na terenach nadrzecznych i o tym jest między innymi na łamach naszego portalu.
fot. Janusz Fąfara - powódź 2010 - Odra koło Lubiąża
Witamy serdecznie wszystkich, których wirtualne rzeki, kanały, śluzy i jazy zaprowadziły na pokład "wirtualnego statku" - czyli stronę internetową Towarzystwa Entuzjastów Żeglugi Śródlądowej.
Chcemy dotrzeć do wszystkich, którym bliskie są sprawy związane z żeglugą rzeczną czyli - jak sami żartobliwie mówimy - szuwarowo-bagienną i zabrać ich w rejs po przeszłości, teraźniejszości i przyszłości tej dziedziny ludzkiej działalności. Wspólnie będziemy wspierać wszelkie działania mające na celu przywrócenie wykorzystania naszych dróg wodnych jeśli nie w stopniu takim, jak w Niemczech, Holandii, Belgii to chociaż jako szlaków turystycznych - chroniąc je od całkowitej degradacji. Szukamy również wszelkich informacji technicznych, dokumentacji, rysunków , map i fotografii, które chcemy ocalić przed zniszczeniem i zapomnieniem, a które obrazują historię rozwoju transportu rzecznego w Polsce.
Poprzez przybliżenie wszelkich z tym tematem związanych problemów, poprzez porównanie rozwiązań i dokonań poczynionych na przestrzeni dziejów w innych krajach podjęliśmy wyzwanie "edukowania" społeczeństwa w kierunku zwrócenia się "twarzą do rzek" - zwłaszcza Wisły i Odry od wieków oddziałujących kulturotwórczo na regiony, przez które płyną. Staramy się też wyłowić w internecie i gromadzić "w jednym miejscu" wszelkie interesujące informacje związane z tematyką żeglugi na rzekach, kanałach, jeziorach...
Chcemy wspierać i propagować wszelkie ogólnokrajowe i lokalne działania mające na celu sanację transportu wodnego. Jest to ze wszech miar nowoczesny, bezpieczny, chroniący zasoby energii nieodnawialnej i nie generujący zanieczyszczeń oraz hałasu rodzaj przewozu towarów. Ciągle też jest aktualne - choć nieco przerysowane w filmie "Rejs" Marka Piwowskiego - hasło: "Pracujesz na lądzie - odpoczywaj na wodzie". Na wodzie odpoczywa dziś cała Europa - w nadrzecznych miasteczkach powstają przystanie i mariny, można wynająć stateczek do "powłóczenia się" samodzielnie po wodnych szlakach, wspaniałe wycieczkowce zabierają chętnych na wczasy na pokładzie... Przede wszystkim jednak w całej Europie na zachód od Odry nowoczesna flota towarowa odciąża drogi i szlaki kolejowe pozostając w harmonii z wymienionymi rodzajami przewozów i tworząc sieć tzw. multimodalnych połączeń. Nie zostańmy więc żeglugowym zaściankiem świata! Poza tym...
Kilometr bardzo dobrej drogi wodnej kosztuje mniej niż kilometr autostrady, a przy autostradzie nikt nie chce mieszkać! Nad wodą zaś - prawie każdy... Stąd zapewne pęd do budowania nad wodą apartamentowców kosztem rzecznej infrastruktury portowej. O innych zaletach transportu rzecznego piszemy
tutaj.
Serwis nasz jest aktywnie współtworzony przez wszystkich zarejestrowanych użytkowników. Dzięki nim pozyskujemy nowinki, wiadomości, informacje o dziedzinach, którymi się zajmujemy. Wielu z nich to eksperci w branży i ich obecność u nas to wielki zaszczyt dla naszego grona. To oni piszą opracowania, artykuły i felietony, poruszają wiele ważkich problemów związanych z żeglugą śródlądową, infrastrukturą i rozwiązaniami systemowymi z kształceniem kadr włącznie. Współpracujemy w tej dziedzinie z innymi serwisami o podobnej tematyce jak nasza - krajowymi i zagranicznymi.

Andrzej "Apis" Podgórski
kapitan tego statku
Najlepszą recenzją naszych poczynań niech będą słowa skierowane do nas u progu Nowego - 2008 Roku:
(...) Uważam, że strona jest najlepszym istniejącym obecnie źródłem informacji dotyczącym transportu rzecznego. Na stronie wypowiadają się wyłącznie wybitni praktycy bądź wybitni teoretycy i dydaktycy żeglugi śródlądowej, a dodatkowo te treści są na gorąco obszernie komentowane przez znawców problematyki. Cieszę się, że istnieje źródło, które wypełnia lukę w wiedzy o zapomnianym dzisiaj transporcie rzecznym.
Panowie: Wasz portal to jedna z lepszych rzeczy, jaka mogła przydarzyć się żegludze śródlądowej w roku 2007!
Z wyrazami szacunku i marynarskim pozdrowieniem
dr Jan Pyś
Dyr. Urzędu Żeglugi Śródlądowej
we Wrocławiu